Komentarz adwokata Marka Sytego do publikacji „Gazety Wyborczej” z dnia 1 czerwca 2015 roku

1-06-2015
Komentarz adwokata Marka Sytego do publikacji "Gazety Wyborczej" z dnia 1 czerwca 2015 roku.

W związku z tekstem opublikowanym w dniu 1 czerwca 2015 roku na łamach Gazety Wyborczej poniżej przedstawiam prawne uwarunkowania opisanych tam czynności organów państwa w stosunku do praw pacjenta oraz tajemnicy lekarskiej.

W myśl art. 13 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjent ma prawo do zachowania w tajemnicy informacji z nim związanych przez osoby wykonujące zawód medyczny. W art. 14 ust. 1 ustawa stanowi, iż w osoby te są obowiązane zachować w tajemnicy informacje związane z pacjentem, w szczególności ze stanem jego zdrowia. Można z pełną stanowczością twierdzić, że tajemnica lekarska rozciąga się na wszelkie informacje dotyczące pacjenta pozyskane w czasie leczenia. Do grupy tej zaliczyć należy również się sam fakt, że dana osoba korzystała ze świadczeń medycznych udzielanych przez lekarza.

Zgodnie z dyspozycją art. 40 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lekarz ma obowiązek zachowania w tajemnicy informacje związane z pacjentem, a uzyskane w związku z wykonywaniem zawodu. Treść przepisu nie definiuje, jakie informacje dotyczące pacjenta nie podlegają ochronie. Nadto przepis ten nie uprawnia lekarza do każdorazowej i samodzielnej oceny, które informacje związane z pacjentem wchodzą w zakres obowiązującej go tajemnicy lekarskiej. Nadto w myśl art. 23 Kodeksu Etyki Lekarskiej lekarz nie ma prawa do przekazywania informacji o pacjencie w sposób swobodny, tj. w celu wykraczającym poza upoważnienie prawne, w szczególności w ramach postępowania, które nie dotyczy pacjenta.

Zarówno ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty, jak i ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta w katalogu zamkniętym wymienia przypadki, w których lekarz zwolniony jest z obowiązku dochowania tak określonej tajemnicy lekarskiej. Nieliczne przypadki, w których dane takie mogą zostać ujawnione, zawsze dotyczą interesu prawnego pacjenta. Zarówno lekarz, jak i inna osoba wykonująca zawód medyczny (np. farmaceuta), nie jest uprawniona do ujawnienia danych chronionych w sprawach dotyczących ich osoby, niezależnie od konsekwencji, jakie może to wywołać. W kontekście przypadku opisanego na łamach Gazety Wyborczej podkreślić należy w szczególności, że brak jest przepisu umożliwiającego ujawnienie danych dotyczących pacjentów na potrzeby postepowania podatkowego prowadzonego z udziałem lekarza.

W konsekwencji podatnik (w tym przypadku lekarz) został postawiony w sytuacji wyboru pomiędzy odpowiedzialnością zawodową i karną (art. 266 kk) – w przypadku zadośćuczynienia oczekiwaniom organom administracji skarbowej, a obłożeniem karą porządkową w przypadku braku udzielenia informacji o pacjencie. Takie działanie organów stało w oczywistej sprzeczności z zasadami państwa prawa, zasady legalności i zasady zaufania w działaniu organów (wyrażonych m.in. w art. 120 i 121 ustawy Ordynacja podatkowa).